Sport.pl

Marcin Mięciel: Obawiam się o Legię, bo Piast mnie zadziwia [ROZMOWA]

- Byłem przekonany, że nikt nie dogoni Legii. Ale Piast mnie zadziwia, bo tak długo depcze jej po piętach - mówi Marcin Mięciel, były napastnik ?Wojskowych?.
Mięciel grał w Legii dwukrotnie: w latach 1994-2001 oraz 2009-2010. Były piłkarz zajmuje 8. miejsce w ogólnej klasyfikacji strzelców stołecznego klubu (69 goli). W swojej karierze reprezentował m.in. barwy Borussii Mönchengladbach czy VfL Bochum.

Paweł Korzeniowski: Który obraz Legii jest prawdziwy - ten z wygranego 4:0 meczu z Cracovią czy przegranego 0:2 z Zagłębiem?

Marcin Mięciel: Prawdziwa Legia to ta, która wygrywa. Sprawdza się to, co wielokrotnie mówiłem - w polskiej lidze największym problemem jest stabilizacja formy. W tej chwili dyspozycja warszawskiego zespołu to sinusoida. Ale dotyczy to też pozostałych drużyn w ekstraklasie. U nas wpadki przytrafiają się co kilka meczów. Na Zachodzie pod tym względem jest inaczej - najlepsze zespoły rzadziej gubią punkty.

Prezes Legii Bogusław Leśnodorski problem widzi w głowach piłkarzy.

- Nie wiem, o co dokładnie chodziło prezesowi. Kilka meczów wcześniej, gdy Legia grała świetnie i strzelała gole, to wszystko było w porządku. Raptownie, po kiepskim wyniku, wszystko jest - według niego - kwestią psychiki. Oczywiście, to ważny element, który często szwankuje, ale problemem jest, tak jak mówię, brak stabilizacji.

Widać to po skuteczności Nemanji Nikolicia, który wiosną nie strzela już tak często jak jesienią.

- Napastnicy już tak mają, że świetne serie przeplatają gorszymi. On sam kiedyś powiedział, że nigdy nie strzelał tylu goli, co w Legii. Myślę, że jesienią bramki zdobywał ponad stan. Ale ja mu kibicuję. Wierzę, że to u niego tylko chwilowe problemy. Na polską ligę to znakomity napastnik. A dziennikarze? Oni zawsze liczą minuty bez gola. To się nie zmieni.

Jak na napastnika wpływa krytyka mediów?

- Piłkarze często powtarzają, że nie interesują ich negatywne artykuły, ale zapewniam, że do nich dochodzą te wiadomości. Nawet jak zawodnik nie czyta gazet, to ktoś zawsze wspomni mu, od ilu to już minut nie zdobył bramki lub jaką ocenę otrzymał za dany mecz. To wchodzi do głowy. W tym sporcie, gdzie często liczy się precyzja, trzeba mieć bardzo silną psychikę. Myślę, że Nikolić ją ma, że to tylko chwilowa niedyspozycja.

Tego chyba nie można powiedzieć o Ondreju Dudzie. Czy wierzy pan, że Słowak w Legii zagra jeszcze na wysokim poziomie?

- Dudzie przydałby się spokój. Ale jego "problem" polega na tym, że gra w najlepszym polskim klubie, gdzie tego spokoju nie zazna. Kibice i dziennikarze są bardzo krytyczni - znają jego możliwości i chcą w swojej drużynie widzieć graczy zaangażowanych. Po jego ruchach i technice widać, że to świetny zawodnik. Niestety, wpadł w dołek po kontuzjach. Może w innym klubie, gdzie są mniejsze oczekiwania, grałby dużo lepiej. W Legii nie gra, ale miejmy nadzieję, że jeszcze obudzi się przy Łazienkowskiej. Dwa, trzy dobre mecze powinny dodać mu pewności siebie.

Ile dla Legii znaczyła strata Tomasza Jodłowca?

- Bardzo wiele. To reprezentant Polski i jeden z najlepszych piłkarzy w lidze. Nie dość, że potrafi zorganizować środek pola, to kiedy trzeba, pomoże też w ataku. W ostatnim meczu w Lubinie jego brak był bardzo widoczny. Zagłębie całkowicie zdominowało środek pola.

Porażka z Zagłębiem i wygrana Piasta z Pogonią oznacza, że Piast dogonił Legię w tabeli. Mistrzostwo jest zagrożone?

- Nikt z nas nie siedzi w szatni piłkarzy, dlatego na to pytanie trudno precyzyjnie odpowiedzieć. Ja w swojej karierze nieraz przechodziłem podobną sytuację, zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Byliśmy dobrze przygotowani, aż tu nagle przytrafiał się drastyczny spadek formy. Teraz wszystko w rękach trenera Stanisława Czerczesowa, który musi postawić dobrą diagnozę. Po tym poznaje się klasowych trenerów. Co ja bym mu radził? Nie wiem. Może trzeba iść gdzieś wspólnie do restauracji i fajnie spędzić czas? A może dać piłkarzom odpocząć?

Piast może odebrać Legii mistrzostwo?

- Do meczu z Zagłębiem w to nie wierzyłem. Byłem przekonany, że nie ma możliwości, by ktokolwiek wyprzedził zespół Czerczesowa. Teraz pojawiła się obawa. Piast mnie zadziwia, bo tak długo depcze Legii po piętach.

Ale gdyby nie podział punktów, to Legia miałaby spokojną końcówkę sezonu.

- Kibicowi Legii ta reforma nie jest na rękę. Ale z drugiej strony kibice powinni się cieszyć z emocjonujących meczów do samego końca sezonu. Gdyby nie podział na grupy, to teraz nie mielibyśmy już czego oglądać. Niektóre drużyny już dawno by spadły.

Jak porażka Legii z Zagłębiem może wpłynąć - i czy wpłynie - na finał Pucharu Polski z Lechem?

- Poniedziałkowy finał to osobna historia. Nie szukałbym tutaj powiązania. Legioniści będą podwójnie zmotywowani i z pewnością zapomną o meczu z Zagłębiem. Gorzej, że później mogą być zmęczeni, a czeka ich bezpośrednie starcie z Piastem.



Grzegorz Krychowiak w drużynie Sport.pl! Został ambasadorem marki Sport.pl i twarzą kampanii "Sport.pl to jest Twój live", która podkreśla pozycję lidera Sport.pl w mediach społecznościowych i wśród aplikacji mobilnych. Sport.pl LIVE to najpopularniejsza aplikacja sportowa w Polsce, która przekroczyła milion pobrań. Jesteśmy też pierwsi pod względem pobrań wśród apek sportowych w App Store (iPhone) i Google Play (android). Sport.pl na Facebooku to największy dziś fanpage redakcji sportowej w Polsce z 740 tys. fanów. Prowadzimy też wśród mediów sportowych na Snapchacie, gdzie śledzi nas ponad 20 tys. użytkowników.

39 niezwykłych sportowych ciekawostek! [KLIKNIJ]


Więcej o:
Komentarze (3)
Marcin Mięciel: Obawiam się o Legię, bo Piast mnie zadziwia [ROZMOWA]
Zaloguj się
  • login-xyz

    Oceniono 1 raz 1

    Jezeli problem lezy w psychice, to moze by ich zbadac na Sobieskiego? :)

  • 6nine9

    Oceniono 2 razy 0

    Jesli Mieciel jest legendą Legii to Wawrzyniak jest ikoną.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX