Sport.pl

Legia, czyli druga Lady Janusza Panasewicza [ROZMOWA]

Rozmawiał Paweł Jędrusik
18.07.2015 , aktualizacja: 20.07.2015 00:55
A A A
Lady Pank

Lady Pank (PAWEL MALINOWSKI)

- ?Sen o Warszawie? jest świetny, to strzał w dychę. Cudowny utwór z tekstem Marka Gaszyńskiego. Nie wiem, czy jest na świecie jakiś klub, który ma piękniejszy hymn - mówi Janusz Panasewicz. Wokalista Lady Pank, a prywatnie fan Legii, serwisowi Legia.sport.pl opowiada o swojej wieloletniej miłości do stołecznego klubu.


Paweł Jędrusik: W zeszłym roku wydał pan drugi solowy album - "Fotografie". Jaka fotografia z minionego sezonu Legii utknęła panu w pamięci?

Janusz Panasewicz: Zdjęcie Dariusza Mioduskiego po drugim meczu z Celtikiem. Bardzo szanuję tego faceta, nie znam go, ale bije od niego taka dobroć, ma bardzo pogodną twarz. A po tym drugim meczu z Celtikiem, kiedy już stało się jasne, że Legia jest w tarapatach, widziałem na jego twarzy nawet nie tyle smutek, co zadumę. Taką w stylu: "Boże, co ja tutaj robię?". Wyglądał tak, jakby wciąż nie mogło do niego dotrzeć to, co się wydarzyło. Jakby ciągle sam siebie pytał: "Jak można było do tego dopuścić?".

Jak ocenia pan zarządzanie Legią?

- Jest nie najgorzej, ale chyba może być lepiej. Ciągle czytam, że Legia ma bardzo dobry rachunek biznesowy, klub ma wielki potencjał i cały czas się rozwija. Ale w mojej głowie rodzą się pytania, bo jeśli prezes Bogusław Leśnodorski uważa, że biznes "Legia" świetnie funkcjonuje, że nie ma zadłużeń, że klub zarabia na siebie, a wszystko jest przejrzyste i profesjonalne, to dlaczego drużyna gra słabo w piłkę? Radości kibiców póki co nie ma. A to też w takim biznesie powinno być istotne.

Jest pan bardzo rozgoryczony postawą Legii w minionym sezonie?

- Trudno jest mi nawet zebrać myśli. Tym bardziej jest mi żal, bo przecież wszyscy widzieliśmy, jak Legia rozpoczęła sezon. Ta drużyna grała naprawdę ładną piłkę, chciało się na to patrzeć. Nie raziła mnie ta rotacja składem w pierwszych meczach. Było to zrozumiałe, bo w końcu jeśli w klubie jest 25 zawodowych piłkarzy, to trzeba z nich korzystać.

W którym momencie pierwszy raz coś pana zaniepokoiło?

- Na początku roku 2015 roku, podczas meczu na Łazienkowskiej z Jagiellonią Białystok. Akurat wtedy byłem oburzony składem, jaki wystawił Henning Berg. Przecież Jagiellonia to jest drużyna grająca dobrą, techniczną piłkę, z którą naprawdę trzeba się liczyć. Widziałem, jak bardzo na Legię jest zmotywowana, a Legia ją zlekceważyła. Wyglądało to tak, że jedna drużyna grała w piłkę, a druga nie wiedziała, co się z dzieje. I właśnie to zlekceważenie Jagiellonii [Legia przegrała 1:3] skończyło się, jak się skończyło. To był dla mnie taki pierwszy sygnał, że jest jakiś problem.

Jesienią problemów w Legii pan nie widział?

- Nie. Ta drużyna grała fajnie w piłkę. Nawet jak Mirek Radović łapał jakieś drobne kontuzje, to bez niego w składzie też chłopaki sobie radzili. Legia miała swój charakter, grała szybko, po ziemi, dobrze funkcjonowały skrzydła. Potem coś w tych pomysłach Berga przestało funkcjonować.

Co konkretnie?

- Wydaje mi się, że Norweg popełnił serię błędów. Ten, który spowodował całą katastrofę, wydarzył się w Amsterdamie. Oczywiście mam tu na myśli sytuację z Mirkiem Radoviciem. Wszyscy byli zaskoczeni, że nie gra - kibice, piłkarze, dziennikarze. Nie dowiemy się, jak Legia z Ajaksem zagrałaby z Radoviciem w składzie, ale czuję, że on by tam strzelił przynajmniej jednego gola. Nie zagrał, nie strzelił i ktoś, kto o tym zdecydował, powinien sobie zadać wtedy pytanie: czy chcemy przejść Ajax, czy ważniejsze są moje osobiste ambicje? W takim klubie, jak Legia w d... trzeba schować swoje ambicje. Poza tym "Rado" po prostu należało się to spotkanie - za te wszystkie lata, za serce, które oddał tej drużynie.

Po meczu w Amsterdamie trener Berg stwierdził, że Radović nie zagrał, bo był już myślami w Chinach, nie byłby w stanie pomóc drużynie.

- Bzdura! On kocha to miasto, kocha ten klub. Jasne, wiadomo było, że wyjeżdża, ale jestem pewien, że w tamtej chwili nie myślał o pieniądzach. Wystarczyło usiąść z nim w jakimś gabinecie i tak normalnie, po ludzku się dogadać. Powiedzieć: "Miro, pomożesz nam dziś, a jutro lecisz do Chin, bo taka jest twoja decyzja". Mirek, wiedząc, że to jego ostatni mecz w Legii, oddałby całe serce na boisku.

Aż przykro było patrzeć, jak nie siedzi nawet na ławce, tylko gdzieś tam na trybunach. Jak to zobaczyłem, to wysłałem mu nawet SMS-a, żeby mu głowy nie zawracać: "Mirek, trzymaj się, jestem z tobą. Jesteś ważnym piłkarzem, a twoje wybory to jest twoje życie".

Odejście Radovicia podzieliło kibiców. Duża część z nich nie potrafi zrozumieć decyzji o tym, że odszedł z Legii.

- Czytałem różne fora internetowe. Ludzie pieprzą bzdury, bo nikt z krytykujących Radovicia nie był w jego sytuacji. Jestem pewien, że każdy z tych mądrych zza monitora zrobiłby tak, jak on. "Rado" jest piłkarzem, ale ma też trójkę dzieci i musi myśleć o swojej przyszłości. Jakby miał 24 lata, nie miał rodziny, to jestem przekonany, że by tutaj został.

Jego odejście dla losów sezonu było kluczowe?

- Tak. Wcześniej, nawet jak Rado był kontuzjowany, to ten jego duch towarzyszył drużynie i nawet jak nie grał, to wszyscy wiedzieli, że Miro patrzy i czuwa. Później doszła do tego kontuzja Ondreja Dudy, który przecież jest świetnym zawodnikiem. I tak kawałek po kawałku Legia traciła swoje atuty, gubiła styl. Wciąż jednak nie rozumiem jak Legia, mając taki potencjał - w sensie budżetu, miasta, kibiców - nie potrafi przynajmniej na kilka lat zbudować wokół siebie radości. Przez chwilę jest dobrze, żeby za chwilę znowu było źle. Nawet to odejście Radovicia... Do cholery! Przecież pracują tu jacyś ludzie! Muszą wiedzieć, że jak odchodzi taki gracz, to trzeba w tym momencie na jego miejsce kogoś sprowadzić. Owszem, przyszedł Michał Masłowski. Bardzo go lubię, ale liczyłem, że się lepiej zaaklimatyzuje. Widziałem wiele jego meczów, jak grał w Zawiszy i potrafił tam w pojedynkę wygrywać mecze. Może to kwestia psychiki? Tam był kapitanem, szefem drużyny, a w Legii jest jednym z wielu.

Zobacz więcej na temat:

  • 6
  • 4
Komentarze (9)
Zaloguj się
  • Kamil Kowalski

    Oceniono 46 razy 22

    to jest coś!
    Niewielu ludzi z branży rozrywkowej, identyfikuje się tak wyraźnie z jakimś klubem.
    to niesie niebezpieczeństwo, że w pewnych miastach mogą nie chcieć ich słuchać.
    Dlatego tym większy szacun i nie chodzi tu jedynie o to, że to kibic Legii, ale , że potrafi być tak wyrazisty i identyfikujący się z niepopularną tak naprawdę opcją w Polsce

  • old.kibol

    Oceniono 25 razy 7

    Wywiad fajny. Ale dziennikarz widać, że słoik.

    "Scena była za bramką od strony Myśliwieckiej. "

    Jakby był z Warszawy, to by poprawił. Takie czasy...

  • pingwinzielony

    Oceniono 14 razy 0

    Darek Dziekanowski

  • dzieuchy

    Oceniono 22 razy -10

    TRochę mam w dupie komu kibicuje jakiś emerytowany pseudo gwiazdor kiepskiej popeliniastej kapelki.

  • forestfc

    Oceniono 21 razy -13

    ales sobie Janusz ciulaty klubik wybral do kibicowania....ale przynajmniej chlop przyznal sie ze zaczal tym pryszczom kibicowac jak mial ponad 20 lat...znyczy nie wyssal milosci do klubu z mlekiem matki tylko jak 90% kibicow Legii taki z niego sztuczny kibic...dorabiany...ale nie martw sie Janusz...kazdy w zyciu ma jakiegos pecha...u Ciebie trafilo na legie

  • kakaowe-oko-1

    Oceniono 18 razy -14

    Panas jaki wstyd! A ja za tobą! Janek Borysewicz za to lubi Śląsk, to już lepiej!

  • habib78

    Oceniono 38 razy -20

    Ale, dlaczego ten tekst jest na głównej? Nie ma w Polsce drugiej tak faworyzowanej przez media drużyny. Nie kibicuję im nawet w pucharach i gdzieś mam rnakingi bo jak pojawi sie w Polsce świetn ekipa to też nie będzie się ogldać na to czy ma współczynnik 17 czy 17,1.
    Możecie minusować, ala ja się cieszylem jak chlopak ze Śląska kładzie ją na kolana:).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2017/18

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Wisła Kraków 2 6 3-1 2 0 0
1 Jagiellonia Białystok 2 6 3-1 2 0 0
3 Zagłębie Lubin 2 6 2-0 2 0 0
4 Arka Gdynia 2 4 2-0 1 1 0
5 Cracovia Kraków 2 4 2-1 1 1 0
6 Górnk Zabrze 2 3 4-3 1 0 1
7 Lechia Gdańsk 2 3 2-1 1 0 1
8 Pogoń Szczecin 2 3 3-3 1 0 1
9 Wisła Płock 2 3 1-2 1 0 1
10 Sandecja 2 2 0-0 0 2 0
11 Piast Gliwice 2 1 2-3 0 1 1
12 Korona Kielce 2 1 1-2 0 1 1
13 Lech Poznań 2 1 0-1 0 1 1
14 Legia Warszawa 2 1 2-4 0 1 1
15 Bruk-Bet Termalica 2 0 0-2 0 0 2
16 Śląsk Wrocław 2 0 0-3 0 0 2

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa