Sport.pl

Marco Paixao: Mamy zamiar zmiażdżyć Legię na naszym stadionie

- Gramy teraz z nimi w Pucharze i mamy zamiar ich zmiażdżyć na naszym stadionie - mówi w rozmowie z Wp.pl przed meczem z Legią Warszawa napastnik Śląska Wrocław Marco Paixao.


W czwartkowy wieczór mistrzowie Polski zmierzą się z podopiecznymi Tadeusza Pawłowskiego w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski. Dla obu drużyn będzie to także oficjalna inauguracja rundy wiosennej. Mimo że za faworyta rywalizacji uważani są legioniści, to portugalski napastnik Śląska zapowiada ostrą walkę o awans do kolejnej rundy.

Co zdaniem Paixao przemawia za jego drużyną? - Wszystko. Zawodnicy, motywacja, klimat w szatni. Nie boimy się nikogo - mówi 30-latek w rozmowie z serwisem wp.pl. I dodaje: - W szatni jest pozytywna atmosfera. Gramy teraz z nimi w Pucharze i mamy zamiar ich zmiażdżyć na naszym stadionie.

- Tacy właśnie jesteśmy. Tu każdy zdaje sobie sprawę z tego, że w tym sezonie możemy ugrać coś konkretnego. Jesteśmy wysoko w lidze, gramy w ćwierćfinale Pucharu Polski. Mamy szansę wygrać dwa najważniejsze trofea, dlaczego mielibyśmy się kogoś bać. Mamy dobry zespół, gramy ofensywną, skuteczną piłkę. Ale najważniejsza jest motywacja. Wiemy, że wszystko zależy od nas - zapowiada Paixao.

Mecz Śląsk - Legia rozpocznie się w czwartek o godz. 20. Rewanż przy Łazienkowskiej zaplanowany został na czwartek 5 marca.

Więcej o:
Komentarze (3)
Marco Paixao: Mamy zamiar zmiażdżyć Legię na naszym stadionie
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 8 razy 6

    W koncu to mowi drugi po Ronaldo pilkarz Swiata.

  • diamanda2002

    Oceniono 9 razy 5

    Strach się bać :)

  • psoroka

    Oceniono 7 razy 3

    Hmmm... Może i zmiażdżą, nie jest to wykluczone, ale moje doświadczenie wskazuje, że każdy, kto przed meczem deklarował zmiażdżenie Legii, dostawał od niej srogie baty.

    Owszem, Legia przegrała wiele meczów, w niejednym została nawet zmiażdżona, ale ci, którzy wygrywali, głośni stawali się dopiero po meczu, natomiast przed nim wykazywali daleko idącą wstrzemięźliwość w ocenie swoich szans szczególnie na "zmiażdżenie" Legii. Pan Paixao woli jednak iść inną droga. No cóż - zobaczymy. Ja sobie zapiszę jednak link do tego artykułu - może się jeszcze przydać :-).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX