Sport.pl

Liga Mistrzów. Kucharski: Nie wierzę, że Legia zaparkuje autobus w polu karnym

- Legia na pewno będzie miała swoje szanse, bo umie je tworzyć. Nie wierzę, że zaparkuje autobus we własnym polu karnym - mówi Cezary Kucharski przed rewanżem Celtic - Legia w trzeciej, przedostatniej, rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Menedżer m.in. Michałów Żyry i Kucharczyka oraz Jakuba Koseckiego, a w przeszłości gracz Legii, który w sezonie 1995/1996 występował z nią w LM, przed meczem w Edynburgu obawia się tylko jednego - że Ivica Vrdoljak znów będzie strzelał karne. Relacja na żywo w Sport.pl w środę o godz. 20.45.
Łukasz Jachimiak: Zgadza się pan z tymi, którzy twierdzą, że kiedy Legia wygrywała z Celtikiem 4:1, atmosfera na jej stadionie była porównywalna z tą z 1996 roku, gdy po pańskim golu pokonała w Pucharze UEFA Panathinaikos Ateny?

Cezary Kucharski: Wtedy to był drugi mecz, gol z 90. minuty dał nam awans, to był też rewanż za ćwierćfinał Ligi Mistrzów, który przegraliśmy z Grekami pół roku wcześniej. Ale gdyby z Celtikiem Legia grała tydzień temu rewanż i Kuba Kosecki strzeliłby w końcówce na 4:1 na wagę awansu do kolejnej rundy, to wtedy bym się zgodził, że było podobnie. Z drugiej strony na pewno wszyscy, którzy byli na stadionie, przeżyli duże, pozytywne emocje. Jakaś analogia jest, mecz z Panathinaikosem może się przypominać. Na pewno wspominamy lepsze czasy, bo tęsknimy za Legią grającą na dobrym, europejskim poziomie. Reprezentuję kilku piłkarzy Legii, więc tym mocniej życzę jej awansu do Ligi Mistrzów. Życzę tego piłkarzom, kibicom, całemu środowisku.

Czeka pan na rywala dla Legii w ostatniej rundzie eliminacji czy trochę się boi, że Celtic może odrobić stratę z Warszawy?

- Jednak czuję dreszczyk emocji. Piłka nauczyła mnie pokory. Oczywiście wierzę w Legię, taka zaliczka powinna dać jej sporo pewności siebie, a z nią łatwiej zagrać kolejny dobry mecz. Ale wiem, że Celtic na własnym boisku jest bardzo groźny.

Trzeba pamiętać, że mistrzowie Szkocji nie zagrają na Celtic Park. Rewanż odbędzie się w Edynburgu.

- I to na pewno spora różnica, plus dla Legii. Piłkarze Celticu są przyzwyczajeni do własnego stadionu, do atmosfery na nim. Zagrają w Szkocji, ale nie będą czuli się tak komfortowo jak wtedy, kiedy grają naprawdę u siebie.

Henning Berg mówi, że mimo zwycięstwa 4:1 w pierwszym meczu Legia nie jest głównym kandydatem do awansu, z kolei jego piłkarze twierdzą, że nie wyobrażają sobie, by mogli roztrwonić taką zaliczkę. Co pan na to?

- Zawodnicy przed tygodniem przekonali się, że pressing już na formacji obronnej Celticu się opłaca. Rywale popełniają błędy; jak się ich naciśnie blisko ich bramki, to się ma większe korzyści. Wierzę, że legioniści wyciągnęli odpowiednie wnioski, i cieszę się, że nie lekceważą przeciwnika. Celtic zaatakuje, ale Legia na pewno będzie miała swoje szanse, bo umie je tworzyć. Myślę, że mistrzowie Polski wyjdą tam, żeby szybko zdobyć bramkę i zapewnić sobie awans do kolejnej rundy. Nie wierzę, że zaparkują autobus we własnym polu karnym.

Trudno nie wierzyć w Legię po tak dobrym meczu. Zwłaszcza że Celtic nie jest tak mocny, jak wskazuje na to nazwa, a Legia ma chyba jeszcze rezerwy? Zgodzi się pan, że tydzień temu mogła wycisnąć z meczu więcej?

- Legia szczególnie w pomocy i w ataku zagrała wtedy świetnie. Michał Żyro i Michał Kucharczyk spełnili swoją rolę, później wszedł Kuba Kosecki i dobił Celtic. Skrzydła Legia ma bardzo mocne, w środku też Ondrej Duda z Miroslavem Radoviciem fajnie rozgrywają, mają duże wsparcie od Ivicy Vrdoljaka i Tomasza Jodłowca. Po tym, co pokazali, powinni bardziej uwierzyć w swoje możliwości i grać z większą swobodą, z lekkością. A jednocześnie nie zlekceważą Celticu, bo wiedzą, że chociaż 4:1 to wynik praktycznie dający awans, to Celtic podobne straty już w przeszłości odrabiał.

Nie odrabiał strat pięciobramkowych. Vrdoljak zmarnował dwa rzuty karne, ale pan go chwali, bo widzi więcej niż tylko te niewykorzystane szanse?

- Nie jestem bardzo zły o te karne, bo na szczęście Kuba Kosecki strzelił w końcówce na 4:1. Mam nadzieję, że Vrdoljak wyciągnie wnioski. Nie rozumiem, kiedy tłumaczy, że strzelając gola, chciał siebie wynagrodzić za dobrą grę. To złe podejście, najważniejsza jest drużyna, a nie jednostka. Szczególnie kapitan powinien o tym pamiętać.

Nie wiem, czy wyciągnie wnioski. Na gorąco przekonywał, że gdyby sędzia podyktował trzeciego karnego, to też chciałby go wykonać.

- Myślę, że to była wypowiedź pod publiczkę. Chciał pokazać, że jest pewny swoich możliwości. Myślę, że gdyby był trzeci karny, to trener by zareagował, wyznaczyłby do niego innego zawodnika. Jak w czymś ci nie idzie, to nie możesz na siłę udowadniać, że jesteś dobrym piłkarzem.

Sponsor Legii, bukmacher Fortuna, proponuje aż 35-krotność wniesionej stawki każdemu, kto postawi, że w Szkocji Legia będzie miała "jedenastkę" i Vrdoljak ją zmarnuje.

- Vrdoljak zagrał przed tygodniem świetny mecz, teraz też może taki zagrać, tylko karnych niech już lepiej nie strzela. Nie wyznaczałbym go też do karnego, jeśli to w nich miałaby się rozstrzygnąć kwestia awansu. W ogóle gdyby doszło do karnych, to przewaga psychologiczna byłaby po stronie Celticu, bo w drodze do nich odrobiłby dużą stratę. Ale nie odrobi.

Czyli jednak czeka pan już na rywala dla Legii w ostatniej rundzie eliminacji?

- Legia pokazała w pierwszym meczu poziom, który spokojnie może jej dać awans do Ligi Mistrzów. Ten awans nabiera realnych kształtów, bo w IV rundzie nie da się wpaść na rywala wyraźnie mocniejszego od Celticu. Tam nie będzie Realu czy Barcelony, będą przeciwnicy w zasięgu mistrza Polski. Szczególnie takiego mistrza, jakiego widzieliśmy w pierwszym meczu z mistrzem Szkocji.



Więcej o:
Komentarze (2)
Liga Mistrzów. Kucharski: Nie wierzę, że Legia zaparkuje autobus w polu karnym
Zaloguj się
  • mojalegia.pl

    Oceniono 11 razy 7

    Jeśli Legioniści zaparkują autobus to Celtic jest na tyle dobry strzelecko, że poradzi sobie i wpakuje kilka bramek. Na pewno grać będzie agresywniej. Ciekawy jestem tego meczu. Jak to będzie wyglądało. Wątpię, że będzie powtórka z rozrywki na Łazienkowskiej no i nie chce mi się wierzyć, że Celtic orżnie Legionistów.
    mojalegia.pl

  • kosewiak123

    Oceniono 4 razy -2

    ,,Ideały się sprzedały: Bednarz, Kucharski i Kowalczyk"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX